Ziemię najechali kosmici. Dwa tysiące osiemset sześćdziesiąty dziewiąty raz. Znowu są niemal niepokonani, łasi na ludzkie bogactwa i bardzo okrutni. Ich wielkie hordy niszczą naszą biedną planetę, nie stosując przy tym wyrafinowanych metod. Generałowie poszukując ostatniej deski ratunku zwracają się ciebie. Bo któż inny by uratował świat.
Revenge of the titans to nieco bardziej rozbudowana gra typu tower defense. Bronimy naszej bazy, odpowiednio ją obwarowując i wydobywamy surowce. Jednakże nie kierujemy jednostkami. Tworzymy tylko statyczne struktury obronne, które możemy odpowiednio ulepszać. Musimy więc sporo myśleć i dobrze planować. Ważne jest także inwestowanie w badania pomiędzy etapami, chociaż zdarza się, że lepiej nie marnować na nie pieniędzy.
Gra jest miodna i strasznie wciąga. Kolejne fale wrogów odpieramy z nieziemskim trudem, lecz dostajemy w zamian kosmiczną satysfakcję. Nieraz dochodzi do bardzo emocjonujących sytuacji, kiedy ostatnimi siłami i resztkami naszych zasobów finansowych, tworzymy nowe działa obronne, by obronić naszą bazę. Często przegrywamy. Revenge of the titans jest bowiem trudne i sprawne zarządzanie tym co mamy wymaga nie lada refleksu. Nie sprawia to jednak, że odchodzimy od gry. Porażki motywują do dalszego ślęczenia nad niełatwym poziomem.
To tytuł stworzony na wzór hitów z lat dziewięćdziesiątych. Upodabnia go do nich nie tylko bardzo wysoki poziom trudności, ale i grafika stworzona w stylu pixel art. To trend bardzo popularny ostatnio w grach niezależnych. Trzeba przyznać, że akurat w Revenge of the Titans spisuje się znakomicie. Styl ten odgrywa niemałą rolę przy budowaniu klimatu, charakterystycznego dla tandetnych filmów science-fiction. Jest generał, przegadane przerywniki między etapami o strasznej inwazji Tytanów, patos i oczywiście ratowanie świata. Do tego wszystkiego dochodzi nijaka oprawa audio, którą można wybaczyć twórcom.
Revenge of the Titans to dobra gra, która starczy na długie godziny. Nie zarwiemy jednak przy niej nocek. Rozgrywka, choć naprawdę przemyślana staje się z czasem powtarzalna, dlatego robimy sobie dłuższe i krótsze przerwy. To tytuł dla osób znużonych flashowymi tower defence’ami. Jest on od nich dłuższy, bardziej rozbudowany i po prostu fajniejszy. Szukając jednak pełnowymiarowej gry lepiej wydać równowartość sześćdziesięciu złotych na jakikolwiek produkt od Matrix Games. Dostajemy prawdziwą strategię, która się nie znudzi po kilkunastu godzinach.
Bardzo dobra gra