Czy warto zajmować się starymi grami?

W czasach gdy co chwilę mamy premierę kolejnego hitu (jak przynajmniej twierdzą spece od marketingu), czy warto zawracać sobie głowę starymi grami? A konkretnie starszymi niż rok czy dwa lata, nie wspominając o tych sprzed lat dziesięciu. Pytanie to jest szczególnie istotne z punktu widzenia osoby, która prowadzi niniejszy serwis, który funkcjonuje od niedawna. Sprowadza się to także do pytania, czy warto recenzować starsze gry?

Dune II

Pytanie czy to zainteresuje czytelników? Czy faktycznie jest tak, że szukają wyłącznie opinii na temat nowości? Oczywiście nie znam odpowiedzi na pytanie, co inni sądzą, ponieważ brak mi wystarczająco wiarygodnych danych statystycznych. Mogę wyrazić swoją opinię jako gracz.

Prawda jest taka, że w czasach dystrybucji cyfrowej, odpada także problem dostępności starszych gier. Ochodzą zazwyczaj także problemy techniczne w zakresie funkcjonowania ich na nowszym sprzęcie. Wielu młodszych graczy więc sięga po starsze gry i szuka jakiegoś przewodnika po tej ogromnej bibliotece jaka przez lata została zgromadzona.

Stare, ale jare

Tak więc gry starzeją się dzisiaj moim zdaniem wolniej niż kiedyś, a gry strategiczne w szczególności. Mamy sporo nowych gier, ale często są to nieudolne klony znanych już rozwiązań lub kompletne pomyłki i ślepe zaułki. Dobrych produkcji nie wychodzi wcale tak dużo. Czasem lepiej zagrać w dobrą grę sprzed paru lat, niż nowego gniota w ładnym opakowaniu. Nawet jeśli grafika już niedzisiejsza – ale co znaczy grafika dla prawdziwego stratega?

Jeśli chodzi o mnie, to nigdy z mojego dysku nie zostały odinstalowane takie gry jak Europa Universalis III (oraz II), czy Civilization IV i wciąż w nie od czasu do czasu gram. Ta pierwsza poza tym wciąż jest żywa, niedawno wyszedł do niej czwarty dodatek – Divine Wind. Jaki był powód jego wydania? Twórcy uznali, że EU III jest za dobra, żeby pozwolić jej umrzeć. I zgadzam się z nimi w zupełności. Teraz m.in. z odświeżonym wyglądem mapy ma szansę na drugą młodość.

Poza tym często nowości wymagają wielu miesięcy łatania, zanim gra staje się w miarę bezproblemowa. Czasami warto kupić taniej starszą połataną i dopracowaną produkcję niż wypływać na niepewne nieznane wody zanim nowa gra nie zostanie dostatecznie poprawiona. Dlatego jeśli ktoś mnie pyta, od czego zacząć przygodę z Civilization, mówię – kup  najpierw czwórkę, piątka powinna jeszcze dojrzewać.

Podsumowując – uważam, że nie ma powodu podchodzić do gier jednokierunkowo, nie zawsze to co nowe jest lepsze, a to co stare złe. Dlatego uważam, że wciąż trzeba zwracać uwagę początkujących graczy na stare, dobre produkcje i przypominać je przy każdej okazji. To też mam zamiar czynić w przyszłości, nawet jeśli zostanę oskarżony o zajmowanie się “starociami”. Ostatnio jednak jeden z subskrybentów strony Gry Strategiczne na Facebooku zapytał, czy ktoś pamięta grę Dune II – pierwszego klasycznego RTS-a z 1992 roku. Tak więc wciąż są tacy, którzy myśla podobnie.

This entry was posted in Publicystyka. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>